-Zgubiłaś się?-jak zwykle zachował on swój stoicki spokój.
-Nieeee....nie do końca- odrzekła zmieszana samica
-A więc co tu robisz?-DarkPoison podniósł się z trawy i podszedł bliżej do przybyszki
-Jaa, mam tu nie daleko jaskinię i..-czarny basior nagle przerwał wilczycy
-Zaraz,zaraz chcesz powiedzieć że masz TU jaskinię?
-Tak.Nie dawno się urządziłam- odparła zaskoczona
-Ale to MÓJ teren-powiedział z naciskiem wilk
-Czyli że mam się wynieść?-spytała nieśmiało
Dark'owi zrobiło się żal wilczycy.Skoro nie ma się gdzie podziać to czemu nie może zostać TU?Poza tym...po wygnaniu z watahy samiec czuł się samotny.
-Jak się nazywasz?-spytał po chwili
-SilentNight-od powiedziała
-Jestem DarkPoison-samiec uśmiechnął się serdecznie-Może chcesz tu zostać?
<SilentNight?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz